|
:: Dowcipy rowerowe o zabarwieniu erotycznym

Spotyka się dwóch facetów:
- Skąd masz taki super rower?
- Wiesz, wczoraj spotkałem piękną kobietę jadącą tym rowerem, na
mój widok zatrzymała się, rozebrała do naga i mówi: "Bierz,
co chcesz!", więc wziąłem rower.
- Mądry wybór, ubranie pewnie by nie pasowało...
Jadą zakonnice na rowerach po wybojach. W pewnym momencie siostra
przełożona mówi:
- Dość luksusów! Zakładać siodełka!
Trzech wariatów ucieka ze szpitala. Po drodze udaje im
się ukraść dwa rowery, zwykły i damkę, i dalej uciekają już na rowerach.
Wieczorem, podczas postoju, jeden z nich, ten, który jechał "na
ramie" proponuje:
- Wiecie co? Połóżmy je na sobie, to może do rana będziemy mieli
trzeci rowerek!
Tak też zrobili. Rano budzą się i patrzą na rowery - nadal tylko
dwa. Myślą: dlaczego nie ma trzeciego? W końcu jeden wykrzykuje
na drugiego:
- Ach ty durniu, przecież zapomniałeś zdjąć gumy!!!
Starsza kobieta kupuje w aptece dwie prezerwatywy i ku zdumieniu
wszystkich obecnych zaczyna je naciagac na nogi.
- Babciu - zagaduje ją delikatnie młody mężczyzna - prezerwatyw
nie zakłada się na nogi...
- A co wy tam wiecie! Słyszałam w telewizji o takiej nowej chorobie,
co się ją łapie od pedałów, a ja często jeżdżę na rowerze.
- Dlaczego lysy jezdzi na rowerze z rozpietym rozporkiem?
- Zeby poczuc wiatr we wlosach.
- Czym się różni blondynka od roweru?
- Rower najpierw się pompuje, a potem wsiada, a z blondynką jest
odwrotnie!
Do góry
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
(c) 1995-2007 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz wykorzystywanie artykułów publikowanych
w witrynie www.wrower.pl bez zezwolenia zabronione. |
|