|
:: Dahon Espresso

Firma Dahon to lider na rynku rowerów składanych. Zarówno postać
założyciela firmy (który wcześniej pracował jako fizyk w Huges Aircraft
Corporation w Kalifornii- przy programach dla NASA), obecność na
młodym rynku rowerów składanych już od 1982 oraz (jak podaje Księga
Rekordów Guinessa) największa produkcja rowerów składanych na świecie
powodują (chciało by się rzec "składają się") na niekwestionowaną
renomę marki Dahon.
Rowery składane oferowane zarówno przez Dahona jak i przez konkurencję
(Bike Friday, Airnimal Brompton) to przede wszystkim rowery na małych
kołach. Powodowane jest to oczywiście zakładaną poręcznością roweru
po jego złożeniu. Jednak perspektywa poruszania się na tak małych
kołach niejednokrotnie odstrasza rowerzystów przyzwyczajonych do
pojazdów z kołami o większej średnicy. Dahon postanowił wyjść naprzeciw
tym oczekiwaniom i skonstruował rower składany na "pełnowymiarowych"
- 26" kołach: prezentujemy Państwu Dahona Espresso.

Prezentacja
Espresso prezentuje się bardzo elegancko. Przez kilka dni poruszani
się rowerem po mieście czułem na sobie wzrok napotkanych rowerzystów
a znajomi dopytywali się: cóż to jest za cudo? Srebrny kolor jak
i umiejętnie dobrane elementy osprzętu (jasne pancerze, szare gripy
czy nawet kolor pedałów) tworzą harmonijną i atrakcyjnie prezentującą
się całość. Dodatkowo wzrok przykuwa nietypowy kształt ramy wymuszony
przez wymogi konstrukcyjne koncepcji składanego roweru.
Osprzęt nie jest, jak na tę cenę roweru najwyższej klasy. W crossowych,
trekingowych rowerach u konkurencji dostajemy osprzęt klasy klasy
Alivio/Deore, podczas gdy Espresso oferuje nam tylko Tourney. Z
tą jednak istotną różnicą, że konkurencja się nie umie składać a
Espresso tak. Żeby być sprawiedliwym należy dodać, że osprzęt jest
raczej równo dobrany - nie ma słabych punktów, których można by
było się wstydzić a konstruktora roweru podejrzewać o oszczędności.
Bardzo miła dla oka jest staranność wykonanych w Espresso spawów
ramy, a także jakość elementów wykończeniowych roweru.
Jazda
Jazda na Espresso to raczej rekreacyjne poruszanie się w czasie
wycieczek weekendowych czy też statecznych dojazdów do pracy. Wyprostowana,
komfortowa pozycja, szerokie siodełko na pewno znajdą swoich amatorów,
jednak nie sprzyjają długotrwałym wycieczkom i efektywnemu pedałowaniu
o zacięciu sportowym.
Jeśli ktoś ma obawy jakoby rower składany zachowywał się jakoś "inaczej"
w trakcie jazdy (np.: nadmiernie pracował w miejscu składania) uspakajam,
że żadnych takich objawów nie zaobserwowano. Espresso prowadził
się pewnie i nie dawał poznać po sobie, że potrafi w razie potrzeby
złożyć się na pół.
Rower mimo jego masywnej konstrukcji (zwłaszcza w okolicach miejsca
składania ramy) po podniesieniu go sprawia miła niespodziankę. Niska
masa jest bardzo istotnym atutem tego roweru, a spowodowana jest
między innymi brakiem przedniego amortyzatora. Wydaje się, że jest
to trafna decyzja konstruktorów, idących wbrew obecnym trendom na
rynku - umieszczania w rowerach niższej klasy amortyzatorów ciężkich
i o wątpliwej przydatności. Rower został za to wyposażony w amortyzowaną
sztycę pod siodłową.
Składanie
Nierealnym
jest złożenie roweru w 5 sek. Oczywiście samo odbezpieczenie zamka
i złożenie roweru na pół zajmuje dokładnie tyle czasu. Do kompletnego
złożenia pojazdu należy jednak dorzucić jeszcze parę sekund na złożenie
pedałów (bardzo prosta i pomysłowa konstrukcja pozwalająca zaoszczędzić
sporo miejsca), potem jeszcze kilka sekund na odszukanie klucza
(w jaki zostaliśmy wyposażeni przez producenta) i kolejne kilka
na rozłożenie nim kierownicy i jeszcze kolejne sekundy na obwiązanie
złożonego roweru rzepem (na wyposażeniu roweru) - tak aby się nie
rozjeżdżał w trakcie umieszczania go w miejscu przeznaczenia. Finalnie
cała operacja zajmuje realnie rzecz biorąc ok 2 min. Oczywiście
można któreś z kilku wymienianych przeze mnie czynności pominąć
oszczędzając kilka sekund. W trakcie testu ustawności roweru w bagażniku
samochodowym taka oszczędność była niemożliwa - rower wówczas nie
zmieściłby się do bagażnika. Zresztą nawet całkowicie złożony wymagał
rozłożenia tylnej kanapy w samochodzie. Wówczas zastanowiłem się
nad tym, że mój prywatny, "nieskładany" rower górski po
wyjęciu przedniego koła i siodełka (poniżej 2 min) dokładnie tak
samo mieści się do samochodowego bagażnika.
 |
 |
 |
| Espresso w całej okazałości gotowy do złożenia |
Rower po złożeniu na pół - w 5 sekund - oparty jest na przymocowanej
do ramy stójce |
Rower po zdjęciu kierownicy z mostka wchodzi do bagażnika
- lecz klapa dalej się nie może zamknąć |
Tak więc składanie Espresso niespecjalnie ułatwia jego transport
samochodem. Zalety składania tego roweru ujawniają sięw innych sytuacjach:
Espresso złożony na pół (w reklamowane 5 sekund) na pewno zdecydowanie
lepiej zmieści się w ciasnej piwnicy, garażu czy balkonie niż każdy
inny rower. Jego ulokowanie w takich miejscach dodatkowo ułatwia
stójka w jaką rower jest standardowo wyposażony.
Podsumowanie
Espresso przykuwa uwagę atrakcyjnym wyglądem, łatwo go złożyć
i zaparkować w domu czy też w pracy, można nim podróżować wygodnie
i statecznie. Na pewno za tę cenę można zakupić tradycyjny rower
na lepszym osprzęcie - bez możliwości składania. Przed podjęciem
decyzji o zakupie składaka z dużymi kołami powinniśmy zatem zastanowić
się jak często i w jakich sytuacjach będziemy korzystać z możliwości
złożenia roweru?
Test przeprowadził: Dominik Marszał
Ostatnia aktualizacja: 2006'październik
Do góry
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
(c) 1995-2007 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz wykorzystywanie artykułów publikowanych
w witrynie www.wrower.pl bez zezwolenia zabronione. |
|