:: Trasa I: Szczecin Klęskowo
- Jez. Binowo - Bukowiec - Szczecin Klęskowo

- Długość: 21 km
- Stopień trudności: 3/5
- Nawierzchnia: szuter 54%, ścieżka lub droga leśna 37%, dobry
asfalt 5%, bruk 4%
- Proponowany typ roweru: górski lub trekkingowy
Puszcza Bukowa - albo inaczej Knieja Bukowa - leży na pd.-wsch.
od Szczecina między dolinami Odry i Płoni. Jej powierzchnia wynosi
ponad 80 km kw.
Tyle
tytułem wstępu, naszą wycieczkę zaczynamy od polany znajdującej
się na końcu ulicy Chłopskiej. Na sam początek mamy do pokonania
niespełna kilometrowy podjazd po szutrze. Pod koniec podjazdu (0,6
km) dojeżdżamy do rozwidlenia, z lewej strony z naszą drogą łączy
się żółty szlak. My jedziemy w prawo. Po wjechaniu na szczyt (0,9
km) poruszmy się po wierzchołkach Wzgórz Bukowych. Ten odcinek jest
prawie płaski nie licząc łagodnych pagórków, na których nie wytracamy
prędkości. Po jakimś czasie przecinamy asfaltową szosę (2,7 km;
Droga Kołowska). W tym miejscu można się na chwilę zatrzymać pod
specjalnie do tego przygotowanym daszkiem. Po przejechaniu przez
drogę nadal jedziemy szutrówką, która teraz prowadzi cały czas w
dół. Po lewej stronie widać pole golfowe (4,7 km), zaraz potem przecinamy
następną szosę (5,1 km; Droga Mazowiecka). Nasza szutrówka staje
się teraz bardziej kamienista. Mijamy skręt do leśnictwa Binowa
(6,1 km), ale skręcamy dopiero w następną drogę w lewo (6,5 km).
Jedziemy drogą polną między gospodarstwami. Po krótkim zjeździe
dojeżdżamy do jeziora Binowa (7,6 km), tutaj też możemy posiedzieć
przez chwilę na drewnianej ławce ze stolikiem. Kierujemy sie na
skrzyżowaniu prosto i jedziemy wzdłuż lewego brzegu jeziora. Dojeżdżamy
do asfaltu (8,3 km) i jedziemy nim dalej. Na skrzyżowaniu będącym
centrum wsi Binowo (9,0 km) skręcamy w prawo, albo zatrzymujemy
się żeby kupić coś w sklepiku. Po 300 metrach kończy się asfalt
(9,3 km) i znowu jesteśmy na polnej drodze. Mijamy dziką plażę i
tuż za nią skręcamy w prawo (10,8 km). Kręta drogą jedziemy cały
czas wzdł uż
brzegu jeziora. Mijamy ośrodki wypoczynkowe nad j
ego brzegiem. Dojeżdżamy do skrzyżowania na którym byliśmy jakiś
czas temu (12,5 km) i kierujemy się w lewo. Na następnej krzyżówce
jedziemy prosto łagodnym brukowanym podjazdem. Chwilę potem razem
z niebieskim szlakiem odbijamy w prawo (13,8 km). Cały czas jest
lekko pod górę. Jazdę utrudniają głębokie koleiny. Szlak niebieski
skręca w lewo (15,0 km), a my kierujemy się prosto coraz bardziej
stromym podjazdem. Kilkaset metrów dalej kolejny raz przecinamy
asfalt (15,8 km) i zjeżdżamy prosto po " kocich łbach ".
Zjazdem nie cieszymy się zbyt długo bo zaraz skręcamy w lewo (16,5
km) pod górę czerwonym szlakiem. W połowie podjazdu (16,9 km) skręcamy
w prawo i robi się dość stromo. Dojeżdżamy do miejsca , gdzie zaczyna
się czarny szlak ( 17,1 km ) i kierujemy się w prawo tym właśnie
szlakiem . Jesteśmy teraz w najwyższym punkcie Szczecina (Bukowiec
148,3 m. n.p.m.). Jedziemy lekko z górki po szczytach wzgórz. Po
kilkuset metrach (17,8 km) dojeżdżamy do najszybszego zjazdu na
całej trasie. Jeżeli mocno się rozpędzimy, to podjazd pod przeciwległe
wzgórze powinien pójść nam łatwo. Cały czas jedziemy czarnym szlakiem.
W miejscu gdzie odbija on w lewo, my skręcamy w prawo (20,0 km)
i jedziemy wąską krętą ścieżką, która zaraz potem zmienia się w
ciekawy zjazd. Na dole wjeżdżamy na szutrową drogę, którą docieramy
do końca trasy (20,8 km) - parkingu leśnego przy ulicy Chłopskiej
- kilkaset metrów od miejsca z którego ruszaliśmy.

Trasa pochodzi z serwisu: "Kolarstwo
górskie"
Do góry
:: Trasa II:
Jez. Głębokie - Wołczkowo Buk - Stolec - Nowe Warpno.

- Długość: 40 km
- Stopień trudności: 2/5
- Nawierzchnia: dobry asfalt 85%, zniszczony asfalt 15%
- Proponowany typ roweru: szosowy lub trekkingowy
Trasa szosowa. Wycieczkę zaczynamy w Szczecinie na końcu alei
Wojska Polskiego - koło pętli autobusowej przy jeziorze Głębokim.
Jedziemy na zachód w stronę miejscowości Wołczkowo. Szosa prowadzi
przez las wzdłuż jeziora. Kiedy las się kończy, widzimy po obu stronach
teren poligonu. Można tu czasem zobaczyć motolotniarzy. W Wołczkowie
na skrzyżowaniu jedziemy prosto. Dalej jest kilometrowy prosty odcinek.
Tuż za nim zaczyna się lekki podjazd i miejscowość Dobra. Na rondzie
skręcamy w lewo, a tuż za nim w prawo w kierunku na Buk. Po pewnym
czasie dojeżdżamy do skrzyżowania. W lewo droga prowadzi do przejścia
granicznego w Lubieszynie, a w prawo do Buku. My skręcamy w prawo.
Jedziemy teraz wzdłuż granicy. Nawierzchnia na odcinku od Dobrej
do Buku jest dość zniszczona. Po wjechaniu do wioski, skręcamy w
lewo pod górkę. Teraz czeka nas jedyny bardziej pofałdowany odcinek
na całej trasie. Po około 5 km od drogi odchodzi odnoga do miejscowości
Rzędziny, jedziemy cały czas prosto. Po prawej stronie widać pola
(kawałek dalej także rezerwat ptactwa), a po lewej pas graniczny.
Po dojeździe do Stolca kończą się właściwie podjazdy. Droga robi
się węższa. Po pewnym czasie docieramy do starej jednostki wojskowej
w Dobieszczynie. Widać drogowskazy: w prawo do Szczecina i w lewo
do Nowego Warpna. Kierujemy się na Warpno. Asfalt jest tu już gorszy,
droga jest nadal wąska, do tego dochodzą zakręty i większy ruch.
Po pewnym czasie przejeżdżamy prosto przez krzyżówkę. Kilka kilometrów
dalej widać już tablicę Nowego Warpna. Skręcamy na skrzyżowaniu
w lewo. Zaczynają się pierwsze zabudowania poprzedzielane co jakiś
czas lasem. Po lewej stronie widać już Zalew Szczeciński. Jazdę
kończymy przy zabytkowym kościele w centrum wsi.
Trasa jest prawie całkowicie płaska. Na całej długości jest asfalt,
choć czasem kiepski. Na tej trasie ruch jest niewielki. Do Szczecina
możemy wrócić tą samą drogą lub skrócić sobie drogę w Dobieszczynie
(jest drogowskaz na Szczecin). Trasa ma tylko 40 km, musimy liczyć
się jednak z powrotem do domu i podwoić ten kilometraż.
Trasa pochodzi z serwisu: "Kolarstwo
górskie"
Do góry
:: Trasa III:
Jez. Głębokie - Tanowo - Węgornik - Stolec - Dobra - Jez. Głębokie.

- Długość: 40 km
- Stopień trudności: 2/5
- Nawierzchnia: szuter , droga leśna , asfalt
- Proponowany typ roweru: trekkingowy lub górski
Trasę rozpoczynamy nad Jeziorem Głębokim, na końcu alei Wojska
Polskiego w Szczecinie. Ruszamy lewym brzegiem jeziora po ścieżce
rowerowej. Poruszamy się czerwonym szlakiem, mijamy kolejne plaże.
Po około 2 kilometrach dojeżdżamy do poligonu. skręcamy razem z
czerwonym szlakiem w prawo. Mijamy szlaban. Jedziemy po grobli oddzielającej
jezioro od bagien. Przejeżdżamy obok śluzy, służącej do regulacji
poziomu wody w jeziorze. Ścieżka rowerowa skręca w prawo, a my jedziemy
prosto czerwonym szlakiem. Po przejechaniu kilkuset metrów dojeżdżamy
do leśniczówki Owczary. Widzimy początek szlaku czarnego. Jedziemy
prosto (cały czas szlakiem czerwonym). Droga jest piaszczysta i
wydeptana przez konie (jazda po dziurach od kopyt końskich jest
bardzo męcząca). Po około 3 kilomatrach dojeżdżamy do stadniny koni.
Po jej minięciu wjeżdżamy na nieco lepszą, żwirową drogę, którą
docieramy chwilę później do Bartoszewa. Jest tu parę sklepików spożywczych,
gdzie można kupić coś do picia. Mijamy jedyną asfaltową drogę w
tej wsi i dojeżdżamy do jeziorka o tej samej nazwie co wieś. Jedziemy
prawym brzegiem jeziorka. Trzymając się cały czas czerwonego szlaku,
docieramy do Tanowa. Jedziemy asfaltem między domkami jednorodzinnymi.
Dojeżdżamy do głównej drogi. Skręcamy w lewo. Tuż za wyjazdem z
Tanowa widzimy drogę asfaltową odbijającą w lewo, tam się kierujemy.
Po jakimś czasie asfalt się kończy i zaczyna się żwirówka. Mijamy
najpierw wioskę Gunice, a potem Węgornik. Kilometr za Węgornikiem
dojeżdżamy do rozwidlenia. Czerwony szlak prowadzi w prawo, a czarny
w lewo. Skręcamy w lewo wzdłuż granicy rezerwatu ptactwa. Po 2 km
docieramy do wsi Bolków. Tutaj szlak odbija w lewo, my kierujemy
się w prawo. Wjeżdżamy na teren rezerwatu Świdwie. Rezerwat położony
jest nad jeziorem o tej samej nazwie. Występuje tu wiele rzadkich
odmian fauny i flory. Obserwować je możemy ze specjalnie do tego
celu ustawionej ambony. Ten teren jest prawie całkowicie płaski
i pokryty podmokłymi łąkami. Po 1,5 km wyjeżdżamy z rezerwatu. Na
horyzoncie widać już zabudowania wsi Stolec, w tym wieżę zabytkowego
kościoła. Docieramy tam po 2 kilometrach.
Wrócić do Szczecina możemy tą samą drogą lub po szosie. Wybierając
drugą opcję, kierujemy się po wjeździe do Stolca w lewo. Jedziemy
po pagórkowatym terenie wzdłuż granicy. Po 6 kilometrach widzimy
ścieżkę odbijającą w prawo do przejścia granicznego (dla pieszych
i rowerzystów). Po kolejnych 2 kilometrach docieramy do Buku. tam
skręcamy w prawo główną drogą. Na następnym skrzyżowaniu (2 km dalej)
skręcamy w lewo. Zaraz potem dojeżdżamy do Dobrej. Tam na pierwszym
skrzyżowaniu jedziemy w lewo, a na rondzie w prawo lekko pod górkę.
Po łagodnym podjeździe i zjeździe trafiamy na długą prostą. Wjeżdżamy
do Wołczkowa. W centrum wsi na skrzyżowaniu jedziemy prosto. Znowu
widzimy poligon, który mijaliśmy na początku trasy. Po lewej widać
strzelnicę dla czołgów. Po 2 kilometrach kończymy trasę nad Jeziorem
Głębokim. Długość trasy to około 40 kilometrów.
Trasa pochodzi z serwisu: "Kolarstwo
górskie"
Do góry
:: Trasa IV: Szczecin
Klęskowo - Jezioro Binowo - Szczecin Klęskowo.

- Długość: 25 km
- Stopień trudności: 4/5
- Nawierzchnia: szuter 48%, bruk 20%, dobry asfalt 18%, droga
leśna 14 %
- Proponowany typ roweru: górski lub trekkingowy

Ta trasa to nieco zmieniona (wydłużona) wersja
poprzedniej trasy z puszczy. Startujemy na końcu ulicy Chłopskiej
(0,0 km). Ruszamy szlakiem zielonym po bruku w stronę miejscowości
Żelisławiec. Szlak zielony skręca w lewo (1,2 km), my jedziemy dalej
prosto szlakiem czerwonym. Mijamy parking leśny (2,6 km). Brukowana
droga odbija w lewo. Kierujemy się prosto szlakiem czerwonym. Zaczyna
się robić dość stromo. W połowie podjazdu droga skręca w prawo (3,0
km). Po 200 metrach dojeżdżamy do wieży obserwacyjnej. Jedziemy
w prawo szlakiem czarnym. Kawałek dalej (3,9 km) docieramy na najwyższy
szczyt Puszczy Bukowej - Bukowiec (149 m.n.p.m.). Zaraz za nim znajduje
się bardzo szybki zjazd. Jedziemy ciągle czarnym szlakiem i dojeżdżamy
nim do Głazu Grońskiego (6,1 km). Skręcamy w lewo na szlak niebieski.
Zjeżdżamy szeroką szutrową drogą. Zwalone drzewo (7,1 km) zmusza
nas do zejścia z roweru i przeciśnięcia się pod przeszkodą. 100
metrów dalej dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą brukową. Skręcamy
nią w lewo (szlak zielony). Droga wiedzie coraz bardziej stromo
pod górę. Na szczycie nasza droga krzyżuje się z szosą. Skręcamy
w lewo (9,7 km), a na następnej krzyżówce (10,9 km) w prawo. Wyjeżdżamy
z lasu. Po lewej stronie widać wejście na pole
golfowe (12,9 km). Kawałek dalej (13,2 km) zaczyna się wieś Binowo
położona nad jeziorem o tej samej nazwie. W centrum miejscowości
(14,2 km) widzimy XIV-wieczny kościół gotycki. Jedziemy w prawo.
Po 200 metrach kończy się asfalt i opuszczamy wioskę (14,7 km).
Mijamy kilka dzikich plaż nad jeziorem. Za jedną z nich (16,0 km)
skręcamy w prawo, aby jechać wzdłuż brzegu. Przejeżdżamy koło ośrodków
wypoczynkowych. Koło małego stolika biwakowego (17,6 km) skręcamy
w lewo szlakiem zielonym, a po minięciu paru gospodarstw (18,7 km)
w prawo. Następnie przecinamy szosę (20,0 km). Jedziemy żwirową
drogą łagodnie pod górę. Mijamy następną drogę asfaltową (22,4 km).
Zaczyna się szeroki szutrowy zjazd. Na jego końcu docieramy do parkingu
leśnego (25,3 km). Przecinamy go i jedziemy po płytach betonowych.
Trasę kończymy w miejscu, z którego ruszaliśmy (26,6 km).
Trasa pochodzi z serwisu: "Kolarstwo
górskie"
Do góry
:: Trasa V: Jez.
Szmaragdowe - Bukowiec - Szwedzki Kamień - Jez. Szmaragd.

- Długość: 18 km
- Stopień trudności: 4/5
- Nawierzchnia: ścieżka lub droga leśna 81%, bruk 19%
- Proponowany typ roweru: górski
Trasę
zaczynamy na końcu ulicy Kopalnianej koło jeziora Szmaragdowego.
Ruszamy szlakiem niebieskim stromo pod górę. Po 500 metrach szlak
skręca ostro w lewo. Kawałek dalej (0,9 km) słyszymy już, że zbliżamy
się do autostrady. Skręcamy w prawo i jedziemy piaszczystą drogą.
100 metrów dalej skręcamy w lewo i przejeżdżamy pod autostradą.
Zaczyna się łagodny podjazd. (3,2 km) Skręcamy w lewo na szlak żółty
i jedziemy w dół. Dojeżdżamy do bruku (4,1 km) i skręcamy nim w
prawo. w tym miejscu warto zwrócić uwagę na Szwedzki Kamień - głaz
o obwodzie 9,7 m i wysokości 1,8 m. Brukiem dojeżdżamy do drogi
asfaltowej (5,5 km). Skręcamy w prawo. 100 metrów dalej skręcamy
w lewo na piaszczystą drogę leśną. Jedziemy pod górę zielonym szlakiem.
(6,8 km) Po pewnym czasie szlak skręca ostro w lewo i ścieżka robi
się dość stroma. Podjazd nie jest długi, zaraz potem jedziemy wąskim
krętym zjazdem. (8,0 km) Dojeżdżamy nim do drogi brukowej i robimy
zwrot w lewo prawie o 180 stopni, żeby wjechać na niebieski szlak.
(10,2 km) Dojeżdżamy do asfaltu i skręcamy nim w prawo. (10,6 km)
Kawałek dalej skręcamy w czerwony szlak odbijający lekko w lewo
pod górę. (10,9 km) Na górze wjeżdżamy na czarny szlak i skręcamy
w lewo. Po 100 metrach dojeżdżamy do rozwidlenia w kształcie litery
Y. Tuż przed rozwidleniem skręcamy w prawo w słabo widoczną ścieżkę.
jadąc ścieżką na każdym rozwidleniu trzymamy się prawej strony.
Na tym odcinku bardzo łatwo zgubić trasę, ale jeżeli uda nam się
nie zmylić drogi powinniśmy dojechać do stromego zjazdu koło urwiska.
Jest dość trudny, ale możliwy do pokonania. (11,5 km) Na dole skręcamy
w lewo i jedziemy drogą brukowaną. Po około 300 metrach skręcamy
kolejny raz w lewo na czerwony szlak. Przejeżdżamy koło kolejnego
głazu. (12,2 km) Nasza droga krzyżuje się z czarnym szlakiem. Skręcamy
w lewo i jedziemy bardzo stromo pod górę. Na tym podjeździe najlepiej
jest jechać prawą stroną - jest tam trochę łagodniej. (12,8 km)
Kiedy będziemy już na szczycie, dotrzemy do rozwidlenia. jedziemy
w prawo. Ten odcinek drogi kończy się bardzo szybkim zjazdem, na
którym lepiej nie rozpędzać się za mocno - trzeba wyhamować przed
zwalonym drzewem. (14,3 km) Omijamy je i kolejny raz jesteśmy przy
Szwedzkim Kamieniu. Jedziemy brukiem w prawo. (16,2 km) Przejeżdżamy
pod autostradą. 100 metrów dalej skręcamy w lewo i jedziemy stromo
pod górę. Wjeżdżamy na dużą polanę. Jedziemy prosto ścieżką wśród
niskich krzaków. Po prawej stronie widzimy metalowe ogrodzenie.
Po jakimś czasie zaczyna się zjazd, który pod koniec robi się stromy.
(16,8 km) Na dole skręcamy w prawo piaszczystą drogą. jedziemy cały
czas wzdłuż ogrodzenia. (17.0 km) Skręcamy w pierwszą drogę w lewo
(koło sporego kamienia) i jedziemy wąską ścieżką lekko pod górę.
(17,6 km) Docieramy do dużej polany porośniętej niskim drzewkami.
Przejeżdżamy przez nią i wjeżdżamy na czarny szlak (17,7 km). Jedziemy
nim w dół aż do parkingu, z którego ruszaliśmy (18,1 km)
Trasa pochodzi z serwisu: "Kolarstwo
górskie"
Do góry
:: Trasa
VI: Pętla tramwaju nr 3 - Gubałówka - Jezioro Głębokie

- Długość: ?? km
- Stopień trudności: 5/5
- Nawierzchnia: głównie ścieżki lub drogi leśne
- Proponowany typ roweru: górski
Opisana
trasa prowadzi ścieżkami Lasku Arkońskiego, opis jest dość długi
choć paradoksalnie trasa wcale nie jest długa. Dałem jej najwyższy
stopień trudności, gdyż do pokonania jest kilka trudnych technicznie
odcinków, zarówno podjazdów jak i zjazdów. Ruszamy ze z skrzyżowania
ulic Wojciechowskiego i Arkońskiej (koło pętli tramwaju nr 3) ścieżką
prowadzącą ukośnie pod górę. W połowie podjazdu odbijamy w prawo
na jeszcze bardziej stromy kawałek drogi. Na górze przecinamy ścieżkę
prowadzącą na schody i jedziemy prosto przez krzaki. Dojeżdżamy
do ścieżki zdrowia (biało-niebieskie oznaczenia na drzewach) i jedziemy
nią kawałek. Tuż przed przejazdem pod drutami wysokiego napięcia
(taka mała polanka) skręcamy w lewo i przecinamy mały wąwóz. Jego
ściany są dość strome, więc trzeba się mocno rozpędzić żeby podjechać
pod przeciwległe zbocze. Na górze skręcamy w prawo i kawałek dalej
znowu zjeżdżamy do tego samego wąwozu. Tym razem jednak nie rozpędzamy
się, tylko zjeżdżamy ostrożnie na dół i skręcamy na dole w lewo.
Chwilę potem skręcamy w prawo na niedawno wytyczoną ścieżkę rowerową,
a potem znów w prawo pod górę. Na górze skręcamy w lewo i znów jedziemy
ścieżką zdrowia. Przecinamy skrzyżowanie na wprost. Kawałek dalej
skręcamy w lewo w dół. Jest tutaj kilka możliwości zjazdu do wyboru,
niektóre są dość trudne. Na dole przecinamy strumyk i podjeżdżamy
krótkim podjazdem. Dojeżdżamy do starego bruku i jedziemy nim w
prawo lekko pod górę. Mijamy skrzyżowanie z dość szeroką ścieżką
i kawałek dalej dojeżdżamy do miejsca gdzie po lewej stronie widać
stare schody, a po prawej stronie sporą dziurę wymytą przez wodę.
Skręcamy w prawo omijając dziurę od prawej strony. Jedziemy ostrożnie
w dół po krawędzi dziury. Później podjeżdżamy pod przeciwległe zbocze.
Jadąc pod górę mijamy drewniany mostek zbudowany przez downhillowców.
Na górze skręcamy w prawo w dół. Chwilę potem czeka nas ciężka praca
żeby podjechać pod bardzo stromy podjazd. Wystające korzenie i wymyte
przez wodę dziury na pewno nie będą nam tego ułatwiać. Na górze
skręcamy ostro w prawo w mało widoczną ścieżkę prowadzącą w dół.
Radzę uważać w tym miejscu na dość sporych rozmiarów dziurę po lewej
stronie. Na dole skręcamy w lewo i kawałek dalej znów w lewo i jedziemy
(a jakże...) znów pod górę. Podjazd jest dość stromy i obfity w
korzenie. Na górze skręcamy w prawo i jedziemy w stronę ruin wieży
Johannesa Quistorpa popularnie zwanych "zameczkiem" (zdjęcie
obok przedstawia wygląd wieży przed jej zburzeniem). Tuż koło ruin
skręcamy w prawo w dół wąską ścieżką. Na dole jest dość ostry skręt
w prawo, po jego zewnętrznej stronie leży spory kawałek betonu który
głupio byłoby zarysować. Omijamy głaz i skręcamy za nim w lewo.
Wjeżdżamy na szeroką drogę prowadzącą do wieży i skręcamy nią w
lewo ostro pod górę żeby jeszcze raz nacieszyć oczy widokiem tej
budowli. Na górze skręcamy w lewo i jedziemy lekko z góry tym samym
kawałkiem drogi którym jechaliśmy przed chwilą tyle że w przeciwnym
kierunku. Już na dobre zostawiamy z tyłu zburzoną wieżę. Chwilę
potem pokonujemy dwa fajnie wyprofilowane wąskie zakręty (najpierw
w prawo, potem w lewo) i rozpędzamy się mocno żeby podjechać pod
krótki podjazd po przeciwnej stronie szerokiej ścieżki. Możemy chwilę
odpocząć jadąć wąską ścieżką, ale tylko chwilę bo zaraz odbijamy
w lewo na krótki zjazd. Na dole skręcamy ostro w prawo i zaraz potem
dojeżdżamy do bardzo trudnego technicznie podjazdu. Jest stromy,
a na samym końcu trzeba jeszcze pokonać dość wysoki próg z korzeni.
Na górze wyrównujemy oddech żeby skoncentrować się i nie zaliczyć
gleby na jednym z fajniejszych zjazdów. Nazwaliśmy go z kolegami
"3 i pół macha", bo tyle właśnie obrotów zaliczyłem turlając
się w dół, kiedy pierwszy raz próbowałem tu zjechać :-) Zjazd robi
dość ciekawe wrażenie kiedy się go widzi pierwszy raz, ale nie jest
tak źle. Podjeżdżamy od prawej strony, tyłek za siodełkiem, palce
na klamkach, kask na głowie. Najważniejsze to nie spanikować i nie
zablokować przedniego koła. Jest tam sporo piachu, który skutecznie
wyhamowuje rower, szczególnie gdy jest wilgotno. Pod koniec zjazdu
puszczamy hamulce i mocno dokręcamy żeby podjechać pod krótki grząski
podjazd kawałek dalej. Wjeżdżamy na górę i przecinamy bruk na wprost.
Chwilę później docieramy do drogi biegnącej wzdłuż strumyka i skręcamy
nią w prawo. Jedziemy pod górę wzdłuż strumyka. Mijamy po lewej
stronie przejazd przez strumyk i jedziemy dalej prosto wąską ścieżką.
Skręcamy w lewo i przejeżdżamy przez strumyk po mostku podobnym
do tego mijanego przed chwilą. Za mostkiem skręcamy w lewo i jedziemy
wąską, krętą ścieżką wzdłuż strumyka tym razem w dół. Po pewnym
czasie ścieżka zaczyna skręcać w prawo i oddalać się od strumyka.
W miejscu gdzie ścieżka wychodzi na małą polankę, skręcamy ostro
w lewo w dół po piachu i przecinamy w poprzek mały wąwóz. Po podjechaniu
na górę skręcamy w lewo i jedziemy dalej wzdłuż strumyka. Po drodze
mijamy kilka zwalonych drzew i jakiś stary szałas. Dojeżdżamy do
szerszej drogi i jedziemy nią w lewo. Na skrzyżowaniu w kształcie
litery "Y" skręcamy w lewo i jedziemy wydeptaną przez
konie drogą. Docieramy do skrzyżowania kilku ścieżek i skręcamy
ostro w lewo. Po krótkim zjeździe dojeżdżamy do mostku nad rowem.
Mostek jest zbudowany z gałęzi położonych wzdłuż toru jazdy, więc
kiedy jest mokro rower zachowuje się tutaj trochę nieprzewidywalnie.
Po podjechaniu pod małą górkę za mostkiem skręcamy w lewo i zaraz
potem znów w lewo żeby przejechać po drugim podobnym mostku. Podjeżdżamy
stromo pod górę i docieramy do skrzyżowania, które niedawno przecinaliśmy.
Skręcamy na nim w prawo w wąską ścieżkę. Zaczyna się lekki podjazd.
Zaraz potem odbijamy w lewo i przejeżdżamy po drewnianej belce przerzuconej
nad strumykiem. Po krótkim podjeździe docieramy do skrzyżowania
paru ścieżek, jedziemy w lewo w dół mocno wydeptaną przez konie
drogą. Chwilę potem przecinamy szerszą drogę i nasza ścieżka robi
się węższa i bardziej kręta. Tutaj czeka nas bardzo fajny slalom
między drzewami. Na następnym skrzyżowaniu jedziemy w prawo i po
kilkudziesięciu metrach (tuż przed początkiem stromego podjazdu)
odbijamy w lewo w bardzo słabo widoczną ścieżkę. Nazwaliśmy ją "dzika
ścieżka", jest bardzo ciasna i wiedzie między niskimi drzewkami
- trzeba się nieźle natrudzić żeby nie wywalić się na mocno pofałdowanym
terenie. Dojeżdżamy nią do rzeczki Zielonka płynącej w głębokim
wąwozie. Jedziemy w prawo pod górę, kawałek dalej skręcamy w lewo
i dojeżdżamy do zawalonego mostu. Jeżeli trochę się postaramy, to
na dół można całkiem sprawnie zjechać. Żeby to zrobić, zaraz za
drewnianą zaporą pomalowaną na czarno skręcamy w prawo na mały podjaździk,
później jedziemy prosto i zjeżdżamy z krótkiej, stromej ścianki.
Na dole jedziemy w prawo w poprzek zbocza i chwilę potem skręcamy
w dół do strumyka. Ciężko jest to dokładnie opisać, ale przejechanie
tego kawałka jest możliwe. Po drugiej stronie strumyka niestety
schodzimy z roweru i wnosimy go na górę. Omijamy drewnianą zaporę
podobną do tej, którą widzieliśmy przed chwilą i jedziemy łagodnie
pod górę. Przecinamy ścieżkę pod kątem prostym i dojeżdżamy do następnego
mostu, tym razem w lepszym stanie. Przejeżdżamy po nim i jedziemy
dalej prosto. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo pod górę. Na górze
jedziemy chwilę ulicą Miodową, ale zaraz skręcamy z niej w lewo
na drogę żwirową. Od tego skrzyżowania odbija w lewo ukośnie w dół
wąska ścieżka. Kierujemy się właśnie tam. Po krótkim zjeździe z
dwoma sporymi garbami w międzyczasie, docieramy do "blaszanego
mostku". "Mostek" to nazwa trochę na wyrost - jest
to po prostu kawał starej, zardzewiałej blachy położonej nad strumykiem.
Ten prymitywny wynalazek daje jednak sporo frajdy, bo pozwala na
pokonanie strumyka płynącego w bardzo ciasnym wąwozie. Po przejechaniu
przez strumyk jedziemy prosto i przecinamy małą polankę nazwaną
"łączką zajączka". za polanką skręcamy w lewo, a na następnym
skrzyżowaniu o 90 stopni w prawo. Dojeżdżamy do rozwidlenia w kształcie
litery "Y" i kierujemy się w lewo. Przejeżdżamy przez
zwalone drzewo i rozpędzamy się żeby podjechać pod podjazd po prawej
stronie. Jedziemy chwilę pod górę. Po pewnym czasie widzimy po lewej
stronie strome zbocze i koleinę prowadzącą w dół. To pierwszy z
czterech trudnych zjazdów z tego zbocza. Możemy wybrać którykolwiek
z nich. Żeby pokonać wszystkie, trzeba za każdym razem wracać na
górę, bo zjazdy są ułożone równolegle do siebie i nie da się ich
pokonać jednym ciągiem. Pierwszy zjazd nazwaliśmy "goła d*pa".
Pewnie dlatego że górka jest goła (nie ma trawy) i zjeżdża się tu
na d*pie ;-) Oczywiście można też na rowerze. Nie byłoby to takie
trudne gdyby nie fakt, że na dole jest najwyżej 5 metrów na wyhamowanie.
Inaczej lądujemy w grząskim bagnie. Zjazd robi bardzo ciekawe wrażenie,
kiedy podjeżdża się do krawędzi, szczególnie ta wyrobiona koleina
dość mocno zniechęca. Jeżeli ktoś nie zdecydował się zaatakować
tej górki, to kawałek dalej po lewej stronie jest podobny zjazd,
odrobinę łagodniejszy. Nazwaliśmy go "bunkier", bo na
dole są pozostałości czegoś o przypomina bunkier (są to raczej resztki
starej piwnicy). Ten zjazd jest bardziej kręty od poprzedniego,
szczególnie pod koniec trzeba uważać żeby przypadkiem nie pojechać
prosto, bo można sobie nabić sporego guza spadając z "bunkra".
Radzę to miejsce najpierw obejrzeć od dołu. Najciekawszy zjazd prowadzi
z samej góry, podjeżdżamy więc jeszcze parę metrów wyżej i odbijamy
w lewo. Ten zjazd jest najdłuższy i przy okazji bardzo kręty, stromy
i grząski. Zaraz na początku czeka nas ostry skręt w lewo przed
zwalonym drzewem a zaraz potem w prawo. Jeżeli udało się wykręcić
na zakrętach to już 90% sukcesu. Kawałek dalej już tylko mały uskok
z korzeni i prosto na dół. Czwarta ścieżka jest najłatwiejsza. Aby
do niej dotrzeć jedziemy prosto z górki i w połowie zjazdu skręcamy
w lewo. Jest tam dość stromo i wystają korzenie ale za dole na dole
jest dużo miejsca na hamowanie czy ewentualną glebę. Obojętnie którą
ścieżką zjechaliśmy, skręcamy na dole w prawo i jedziemy łagodnym
podjazdem. Przecinamy szutrową drogę (ulica Pod Urwiskiem) i jedziemy
prosto na krótki stromy podjazd. Na górze nadal jedziemy w tym samym
kierunku i mijamy od prawej strony czyjś domek z ogródkiem. Zaraz
po minięciu ogródka zaczyna się zjazd krętą ścieżką. Dojeżdżamy
nim do działek, przy których skręcamy pod kątem prostym w prawo
w stronę stromego podjazdu. Na górze przejeżdżamy między domkami
jednorodzinnymi i dojeżdżamy do ulicy Miodowej. Jedziemy asfaltem
w prawo pod górę. Ulica Miodowa odbija ukośnie w prawo a my jedziemy
dalej prosto ulicą Lisiej Góry. Chwilę potem skręcamy koło starego
budynku o 90 stopni w lewo, kawałek dalej w prawo pod górę i docieramy
na Szczecińską Gubałówkę. jedziemy w stronę drewnianej bacówki.
Zaraz za nią jest fajny kręty zjazd. Na dole skręcamy w lewo i docieramy
do skrzyżowania z drogą żwirową. Kierujemy się w lewo wzdłuż strumyka
Osówki. Mijamy po lewej stronie stok narciarski. W miejscu gdzie
droga zaczyna odbijać w prawo widzimy po lewej stronie mały most.
skręcamy na ten mostek. Widzimy po prawej stronie sztuczny staw.
Zaraz potem podjeżdżamy pod górę. W połowie podjazdu skręcamy w
prawo nadal pod górę. Tutaj zaczyna się dość ciekawa ścieżka z przejazdem
przez strumyk na końcu. Po pokonaniu strumyka jedziemy prosto i
docieramy po pewnym czasie do skrzyżowania z szerszą drogą żwirową.
Skręcamy w prawo, przejeżdżamy nad strumykiem i zaraz potem odbijamy
w lewo. Docieramy do polany harcerskiej. Przecinamy ją trzymając
się blisko prawej strony. Wjeżdżamy na ścieżkę, która doprowadzi
nas do ciekawej trasy urozmaiconej hopkami. Po pokonaniu tej ścieżki
dojeżdżamy do szerokiej drogi gruntowej. skręcamy nią w lewo. Przecinamy
płyty betonowe. Dojeżdżamy do dużej polany z kortami tenisowymi.
Skręcamy na samym początku na rozwidleniu w prawo i po krótkim czasie
dojeżdżamy nad Jezioro Głębokie.
Zdjęcie wieży Quistorpa pochodzi ze strony szczecin.slonca.net.
Trasa pochodzi z serwisu: "Kolarstwo
górskie"
Do góry
:: Trasa VII: Jez.
Głębokie - Sławoszewo - Węgornik - Jezioro Świdwie

- Długość: ?? km
- Stopień trudności: 1/5
- Nawierzchnia: szuter, ścieżka lub droga leśna, asfalt
- Proponowany typ roweru: górski lub trekkingowy
Opisana trasa ma charakter raczej tutystyczno-rekreacyjny. Nie
ma tutaj żadnych trudnych technicznie elementów, męczących zjazdów
czy podjazdów. Ruszamy od skrzyżowania nad Jeziorem Głębokim. Jedziemy
w stronę Pilchowa wzdłuż ulicy Emila Zegładowicza. Po kilkuset metrach
odbijamy w lewo pod górę na ścieżkę rowerową prowadzącą wzdłuż jeziora.
Mijamy kilka dzikich plaż nad jego brzegiem. Na drugim końcu jeziora
koło śluzy skręcamy w prawo na czerwony szlak. Jedziemy w stronę
leśniczówki "Owczary". Mijamy leśniczówkę i jedziemy dalej
prosto piaszczystą droga. Po paru kilometrach mijamy stadninę koni
i żwirową drogą docieramy do Bartoszewa. W centrum wsi skręcamy
w lewo na asfaltową szosę. Po pewnym czasie asfalt się urywa a my
docieramy do skrzyżowania. Skręcamy w lewo do wsi Sławoszewo. Ze
wsią jedziemy cały czas prosto najbardziej przejezdną drogą. Docieramy
do szosy asfaltowej łączącej miejscowości Dobra i Grzepnica. Skręcamy
w prawo do Grzepnicy. Przejeżdżamy przez wieś. Zaraz za ostatnimi
domostwami kończy się asfalt i jedziemy dalej drogą gruntową. Przejeżdżamy
przez most nad rzeką Gunicą i w centrum wsi Węgornik skręcamy w
lewo na czerwony szlak. Po jakimś czasie szlak się urywa, a my jadąc
cały czas prosto docieramy do wieży widokowej nad Jeziorem Świdwie.
Na szczycie wieży jest platforma widokowa, gdzie można się zatrzymać
i odpocząć przed drogą powrotną.
Trasa pochodzi z serwisu: "Kolarstwo
górskie"
Do góry
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
(c) 1995-2007 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz wykorzystywanie artykułów publikowanych
w witrynie www.wrower.pl bez zezwolenia zabronione. |
|