TURYSTYKA

ROWEREM DO WENECJI

2831 kilometrów przejechanych w ciągu 25 –ciu dni,
przekraczaliśmy jedenaście razy granice,
zwiedziliśmy Czechy, Słowację , Węgry, Chorwację, Słowenię i Włochy.
Jedna awaria - guma na trasie Pecs-Harkany.

 

<< Powrót
Strona Główna

Do Wenecji przez Chorwację

 
etap 1 : wtorek-06.05.2003 r.
I własnie 06.05.2003 o godzinie 6.45 wyruszyłem z Żor do Jastrzębia-Bzie na spotkanie z moim partnerem na wyprawę Edwardem Pasztorem . Do przejścia granicznego w Cieszynie dojechaliśmy o godz.8.15 granicę przekroczyliśmy bez problemów,pogoda dopisywała,kilometry ubywały w Jablunkowie zrobiliśmy pierwszy dłuższy postój na posiłek w Jablunkowie mieszka bardzo dużo polaków.Do następnego przejścia granicznego między Słowacją a Czechami w Svrcinovec dotarliśmy po godzinie na tej trasie byłó kilka ładnych podjazdów a z nieba lał się żar,dlatego też zrobiliśmy sobie przerwę na dobre zimne piwo- smakowało jak nigdy dotąd,,potem przez Żilinę dotarliśmy do Rajeckich Teplic tam zwiedziliśmy park zdrojowy zresztą ładny ,poleżeliśmy na kalimatach i o godz.18.30 pojechaliśmy w kierunku Fackova rozglądając się za noclegiem, parę kilometrów przed Fackovem nad potokiem rozbiliśmy namiot po przejechaniu 141 km
 
etap 2 : środa 07.05 2003 r.
Pobudka o godz 6.20 porannakawa ,wyjazd do miejscowości Fackow na śniadanie i przed nami pierwszy podjazd na przełęcz Faćkovskie Siedlo 802m.npm. Na przełęczy widok na Vielki Klak.Zjazd z góry do m.Prievidza,następnie kierujemy się do m. Novaki,tam zjedliśmy dobry obiad,po obiedzie kierujemy się na Velke Uherce tam w sztucznym zbiorniku wodnym zażywamy kąpieli –woda wyjątkowo ciepła, po wypoczynku ruszmy dalej na przełęcz Trebichovski Vierch,zjazd przez Skycov,Topolcanky,Zlate Moravce na nocleg za m.Nova Ves n Żitvou.Spimy w namiocie nad zbiornikiem wodnym. Trasa 118 km.
 
etap 3 : czwartek 8.05.03 r.
Dojazd do m.Vrable na śniadanie,przejazd przez m.Mana,Hurbanovo(browar Złoty Bażant).Objad jemy przed Komarnem,odpoczywamy i kąpiemy się w dopływie Dunaju.Dojazd do Komarna.ostatnie zakupy po słowackiej stronie,przejazd przez most graniczny na Dunaju i jesteśmy na Węgrzech.Udajemy się w kierunku m.Mocsa na nocleg. Śpimy na polu biwakowym nad zbiornikami wodnymi po żwirowiskach.Trasa 87 km.
 
etap 4 : piątek 9.05 03 r.
Śniadanie w m.Kocs i dalej przez m. Dad,Mór, Bodjak dojeżdżamy do zbiornika wodnego na rzece Gaja,kąpiel i odpoczynek,opalanie się. Przejazd przez m.Varpalota,(tu wjechaliśmy na poligon wojskowy)Berhida.Papkeszi do Balatonkenese.Jesteśmy nad Balatonem.Odpoczynek połączony z kąpielą w Balatonie,.dla ochłody pijemy wino z wodą sodową(coś pysznego).Śpimy na kampingu dla naturystów jako jedyni pensjonariusze tego ośrodka i to za darmo.Trasa 108 km.
 
etap 5 : sobota 10.05 03 r.
Trasą rowerową nad jeziorem jedziemy do m.Siofok i dalej przez m.Som,Kocsola w csodrze jemy na obiad węgierski gulasz.Po odpoczynku jedziemy do m. Dombowar i dalej mało uczęszczaną trasą do Komlo ,gdzie na ulicach tego miasta odbywa się rajd samochodowy.Nocujemy na Campingu Śikonda. Ja dawno temu na tym ośrodku wygrałem turniej tenisa ziemnego. Trasa 126 km.
 
etap 6 : niedziela 11.05.03 r.
Po śniadaniu ruszmy na 5-cio km.podjazd do m. Pesc.Na trasie podjazdu kilka razy mija nas motocyklista jadący z szybkością 209 km/godz. Jak się póżniej od niego dowiedziałem. Z góry wspaniały widok na miasto i okoliczne kopalnie węgla na których pracowało dużo polskich górników,zjazd do miasta z , szybkością 65 km/godz.spacer po starym mieście zwiedziliśmy ,meczet,bazylikę naprawdę piękne zabytki. Następnie pojechaliśmy do Harkany,znanego uzdrowiska z wodami termalnymi.Wieczorem jedziemy zwiedzić zamek w Siklos gdzie internowani byli polscy zołnierze w czasie II wojny.Śpimy w namiocie przy domku letniskowym w Harkanach. Trasa70km.
 
etap 7 : poniedziałek 12.05.03 r.
Po śniadaniu jedziemy odpocząć na basenach termalnych,pogoda w dalszym ciągu wyśmienita .Po południu ruszamy w stronę przejścia granicznego Gordisa,przekraczamy most na rzece Drawie i jesteśmy na terenie Chorwacji.W dalszym ciągu z nieba leje się żar,ale tu spotyka nas niespodzianka ze strony kierowców ,każde mijające nas auto używa klaksonu jak oszalałe,a to dlatego, że w tym kraju ,nie ma rowerzystów,albo prawie nie ma w każdym razie my takowych nie spotkaliśmy.Mijamy m.Donji Miholjac,Slatinna,Wocin gdzie śpimy w starym kamienoiłomie na terenie Parku Krajobrazowego Papuk. Tras 95 km.
 
etap 8 : wtorek 13.05.03 r.
Pobudka o godz.6.15. po tradycyjnej kawie i sniadaniu jedziemy przez park w kierunku Pokraca mijamy opustoszałe wioski –całkowicie opustoszałe, na domach widać ślady po pociskach wypalone okna ,pozarastane ogrody-sprawia to ponure wrazenie ,a na dodatek tablice ostrzegające cytat(NE PRIKLOKATE MINE) uwaga miny –to są efekty wojny serbsko- chorwackiej.Dalej jedziemy przez Lipnik.Kutine do Sisak gdzie śpimy w miejscu dopływów rzek Odry(tak Odry) i Kupy do Sawy. Trasa 137 km
 
etap 9 : środa 14.05.03 r. Rano przejazd przez miasto Sisak dalej przez m.Peteinja,Glina do uzdrowiska Topusko,kąpiel w basenie termalnym i po południu przejazd wzdłuż granicy Bośni i Hercegowiny(droga szutrowa) do Cetingradu i Slunj(bardzo ładne miasto,z ruinami zamku leżącymi ponad miastem,oraz kilkoma wodospadami na rzece Karana).Jedziemy dalej boczną drogą w kierunku m. Ogulin. Tereny całkowicie wyludnione po ostatniej wojnie. Na odcinku 30 km. Mieszkały tylko dwie rodziny chorwackie,mijane miejscowości to same ruinu po ostatniej wojnie .Śpimy na łące przed m.Kamienica Skredeńska. Trasa 134 km.
 
etap 10 : czwartek 15.05.03 r.
Przed nami najtrudniejszy dzień jazdy,rano wjazd na przełęcz Kapela 888m.npm.zjazd do pięknej zielonej kotliny z m. Jezierane skąd widać odcinki budowanej autostrady Rjeka-Dubrownik,mijamy m. Kriżpolje,Brinje i rozpoczynamy wspinaczkę na przełęcz Vratnik( trzeba tu dodać że Edek wspinał się na te góry jak kozica)699m.npm.Po wjechaniu na przełęcz, wspaniały widok na Adriatyk,miasteczko Senj i wyspę Krk.Przed nami 16-to km.zjazd do Senj, na tym zjezdaie ośiągaliśmy szybkośc do 70 km/godz.i dotego Edka zatrzymała policija za przkroczenie szybkości dopuszczalnej ,ale podeszli do tego faktu z humorem.Wreszcie jesteśmy nad Adriatykiem,woda zimna .Jedziemy w kierunku Rijeki i szukamy noclegu na okolicznych campingach,śpimy na campingu Zagori w m. Novi Vindolski. Tras 115 km.
 
etap 11 : piątek 16.05.03 r.
Rano robimy zakupy w miasteczku i wyruszamy do Rijeki,przed nami jeden z najbardziej niebezpiecznych odcinków trasy,bardzo duży ruch i ciągłe sygnały(klaksony)chorwackich kierowców,jedziemy drogą z Zadaru do Rijeki.Przejazd przez m. Crikvnica,Craljewnica z widokiem na most na wyspę Krk.Mijamy rafinerię w Bakarze i jesteśmy W Rijece,gdzie witają nas Bilbordy z wizerunkiem papieża.Spacer po centrum i jedziemy do m. Opatija,jednego z najbardziej znanych kurortów chorwackich, na wlocie do półwyspu Istra.Mijamy m. Lovran,Medveje,Moścanicka Draga,śpimy w namiocie z widokiem na oświetloną riajecką zatokę –niezapomniany widok ta iluminacja świetlna położonych na skarpie miasteczek nad adriatyckich. Trasa 80km.
 
etap 12 : sobota 17.05.03 r.
Rano podjazd na Przylądek Maśnjak i zjazd do m.Plomin,przejazd przez Labin z widokiem na stare miasto i jedziemy do m Pula,spacer po zabytkowej dzilnicy miasta ,odpoczynek pod rzymską areną z przełomu I-II w.n.e.budowli podobnej do rzymskiego Coloseum.Opuszczamy m. Pula i jedziemy do Fazana na nocleg(pogoda w dalszym ciągu nam dopisuje) małego miasteczka z widokiem na Park Narodowy na wyspie Brijuni. Trasa87km.
 
etap 13 : niedziela 18.05.03 r.
Rano startujemy do m.Rovnj,po wyjeżdzie z miasta rozpoczyna się podjazd z widokiem na Limski Kanał(zatokę morską wciśnietą pomiędzy góry,podobną do norweskich fiordów.Zjazd do m.Vrsar tu ugaśiliśmy pragnienie zimnym piwem,dalej do Fontana i Poreć wzdłuż tzw,zielonej laguny.Nocleg na polanie w lesie akacjowym. Trasa95km.
 
etap 14 : poniedziałek 19.05.03 r.
Rano przejazd do miasta Umag,odpoczynek na plaży ,kąpiel w morzu,,opalanie się i o godzinie 14.00 ruszmy dalej wybrzeżem w kierunku granicy z Słowenią,przekraczamy granicę w miejscowości Plovanija i jedziemy do m.Izola.Z Izola piękna trasa rowerowa nad samym Adriatykiem do m. Koper,bardzo( dużo rowerzystów).Po wyjeżdzie z miasta podjazd do granicy z Włochami ,wieczorem jesteśmy w Triescie i jedziemy na nocleg przed Monfalcone tu rozbiliśmy namiot w zaroślach nieopodal drogi. Trasa 130km.
 
etap 15 : wtorek 20.05.03 r.
Wstajemy bardz wcześnie ,śniadanie jemy po trasie w Manfalkone i jedziemy na camping do m.Caorle.Przed dojazdem do celu łapie nas pierwszy deszcz,trochę mokniemy,ale to nam nie przeszkadza jechać na camping Delle Torri tam spotykamy polaków z Nowej Rudy.Trasa 109km.
 
etap 16 : środa 21.05.03 r.
Wstajemy bardzo wczesnie rano ,zostawiamy bagaże w namiocie i wyruszmy na trasę do Wenecji –celu naszej podróży.Przed nami najdłuższy odcinek naszej wyprawy.Jedziemy przezS.Giorge di Livenza, S.Dona di Piave i około południa jesteśmy w Wenecji.Spacer z rowerami po wąskich uliczkach, mostkach i schodach sprawiał nam duży problem, ale byliśmy jedynymi turystami na rowerach na placu św.Marka.spotkaliśmy tam bardzo dużo polaków,często słychać było mowę polską ,jakże przyjemną dla ucha.. Wracamy prowadząc cały czas rowery przez most Rialto na kanale Grandei ruszamy w drogę powrotną.Przed m.Jesolo mijają nas ekipy kolarskie zakończonego etapu wyścigu Giro Italia. Droga powrotna to droga przez mękę niedosć że przeciwny wiatr wiejący mocno w twarz ,to na dodatek zaczeło padać. W godzinach wieczornych dotarliśmy na camping w Caorle ja przyziębywszy się,ale Eferalgan i chlorochinaldin uczyniły cuda i po przespanej nocy u kolegów z Nowej Rudy(w Domku) rano wstałem zdrowy. Trasa 148km.
 
etap 17 : czwartek 22.05.03 r.
Przed południem odpoczynek i kąpiel w basenie ,po obiedzie wyruszamy w kierunku granicy z Słowenią przez m Latisana,Cervignano i jest to jedyny odcinek króry pokonujemy dwukrotnie na tej wyprawie.Wieczorem przekraczamy granicę w Goriza-Nova Gorica nawet paszportów nie pokazywaliśmy (no bo przecież jesteśmy w Europie),Po przejechaniu około 12 km zaczęliśmy szukać noclegu ,no i oczywiście znalazł się w parku krajobrazowym piękne miejsce –cisza zakłócona śpiewem ptaków. Trasa 101 km.
 
etap 18 : piątek 23.05.03 r.
Rano jedziemy do Ajdovscina na śniadanie.Przed nami 9-cio km podjazd do Col i następnie zjazd przez Cyrni Vrh,Godović do Kalc. Przez m. Vrhnik dojezdżamy do Ljublany (bardzo dużo scieżek rowerowych).Spacer po Ljublanie ,podobało mi się zwłaszcza stare miasto ,ma ono niepowtarzalny urok, na ulicach bardzo dużo roześmianej młodzieży. Z Ljublany udajemy się do Zolag nad rzeką Sawą. Trasa109km.
 
etap 19 : sobota 24.05.03 r.
Przed południem przejazd trasą rowerową wzdłuż rzeki do m.Litija,następnie drogą wśród gór poprawadzoną przełomem rzeki Sawy ,niebywałe widoki godne polecenia każdemu turyście,do m.Zidany Most i dalej przez uzdrowisko Rimskie Toplice( miejscowośc uzdrowiskowa gdzie wypoczywali oficerowie dawnej armji jugosłowiańskiej,Laśko w tej miejscowości zrobiłem sobie zdjęcie z tańczącymi marżonetkami,Celje na nocleg zatrzymujemy się w m.Sentvid u gospodarza słoweńskiego z którym potem porozmawialiśmy ,wypiliśmy po dwie szklanki jego dobrego wina . Trasa105km.
 
etap 20 : niedziela 25.05.03 r.
Wstajemy o godz.7.00 ,toaleta, kawa suszenie namiotu pożegnanie się z gospodarzami i w drogę,kierujemy się na Rogalską Slatinę,Polijcane,Ptuj,Janeżvacji- tu pobłądziliśmy trochę ,ale szybko wyjaśniliśmy pomyłkę. Upał doskwierał niemiłośiernie i 6 km.przed Murską Sobotą rozbijamy namiot nad rzeką Murą. Trasa 106km.
 
etap 21 : poniedziałek 26.05.03 r.
Pobudka wcześnie rano ,tylko kawa i w drogę do Murskiej Soboty tam jemy porządne śniadanie ,tzn na kompleksie obiektów sportowych,,oczywiście za zgodą własciciela.Przejazd przez m. Maćkovici,Gornji Petrovci do przejścia granicznego z Węgrami w Bajansenye,następnie jedziemy drogą na Szombatheli, niezbyt ciekawy odcinek trasy ,jedynie dawał znać o sobie przeciwny wiatr ,który skutecznie utrudniał szybszą jazdę.Nocleg znależliśmy w zaroślach 200m od głównej drogi, a że zanosiło się na deszcz ,szybko rozbiliśmy namiot i poszliśmy spać obudziła nas potężna ulewa.która trwała około 2 godz. Trasa121km.
 
etap 22 : wtorek 27.05.03 r.
Wstajemy rano po nocnych opadach ,mokry namiot ,śpiwory też wilgotne,błoto wokół nas. Jedziemy na Csorne,gdzie jemy obiad i dalej ruszamy w kierunku Gyor..Droga bardzo ciężka ,dużo tirów i najgorsze utrapienie rowerzystów wiejący wiatr w twarz. Jedziemy na przejście graniczne Vamoszszobadi-Medvedov przejazd przez most na Dunaju i jesteśmy na Słowacji.Wieczorem jesteśmy w m.Velky Mader tu dowiadujemy się o zbiorniku wodnym nad którym póżniej śpimy . Trasa130km.
 
etap 23 : środa 28.05.03 r.
Śniadanie jemy w m Okoc,przejazd przez Topolniky do m.Horne Sliby.gdzie do godz.15.00 kąpiemy się w basenach termalnych ,niedrogo za cały dzień opłata wynosi 20 koron słowackich. Po objedzie przejazd przez Galante,Sered,Leopoldov,Piestan gdzie śpimy nad zalewem,. rzeki Wah. Trasa105km.
 
etap 24 : czwartek 29.05.03 r.
Pobudka o godz.6.15,po śniadaniu jedziemy do parku zdrojowego w Piestanach.zwiedzamy go ,robimy sobie pamiątkowe zdjęcie i ruszamy w kierunku Trencina,po drodze zatrzymuje się na rosnące niedaleko drogi czereśnie ,Edek pojechał dalej i przez moje łakomstwo musiałem go gonić przez 25 km. Spotykamy się za Trencinem,jedziemy dalej przez Dubnice,Ilave ,Pruske,Puchow, Bytce do Velke Rovne ,tam przy piwie poznajemy bługara,który tam się ożenił z słowaczką. Namiot rozbijamy nad potokiem górskim ,woda czysta ale bardzo zimna. Trasa 142km
 
etap 25 : piątek 30.05.03 r.
Ostatni etap, po śniadaniu rozpoczynamy podjazd na przełęcz Semetes nachylenie wynosiło 12% wyjechaliśmy na wysokośc 685m npm. Dalej przez m.Turzovka do przejscia granicznego na przełęczy Konecna 711m.npm.skąd wspaniały widok na Beskidy i jej szczyt Lysa Hora 1328m. Z granicy zjazd do Ostravicy i dalej na Frydlant,Frydek Mistek do Karwiny.Pijemy za ostatnie korony piwo po czeskiej stronie i przekraczamy granicę w Marklowicach. O godz.17.00jesteśmy w Jastrzębiu ,gdzie się rozstajemy bo ja muszę dojechać do Żor w domu jestem o godz.17.30.koniec wyprawy. Trasa 113km.
<< Powrót
Strona Główna