|
:: Relacja

Nasza
trzy tygodniowa przygoda rowerowa rozpoczęła się w niedzielę. Najtrudniejszym
zadaniem tego dnia było dojechać PKP do Świnoujścia, gdzie przesiąść
się mieliśmy na prom do Ystad. Kto kiedykolwiek próbował dojechać
gdzieś w Polsce w niedzielę, a do tego miał ze sobą rower obładowany
sakwami, wie ile kosztowało nas cierpliwości i sprytu zapakowanie
całego sprzętu rowerowego i turystycznego do wagonu 2 klasy. Dzień,
w którym rozpoczynaliśmy naszą podróż, był również ostatnim dniem
rockowego koncertu Woodstok, który odbywał się w Kostrzynie, przez
który przejeżdżaliśmy. Niemała liczba policjantów i "sokistów"
spotykanych na peronach i w pociągach, sprawiała, że czuliśmy się
bezpiecznie, jak nigdy przedtem w czasie podróży.
Do portu w Świnoujściu dotarliśmy na czas. Prom odpłynął o 23.30.
Rejs wykorzystaliśmy na sen i zebranie sił. O 6.30 po raz pierwszy
w życiu stanęliśmy na szwedzkiej ziemi i po szybkim śniadaniu ruszyliśmy
w drogę. Gdy dojechaliśmy do Kivik na liczniku mieliśmy 93 km. Byliśmy
bardzo zmęczeni. Korzystając z "Prawa każdego człowieka",
rozbiliśmy nasz namiot na pięknej polanie przy lesie z widokiem
na morze.
Rano ciek awi
Szwecji wsiedliśmy znów na rowery i popedałowaliśmy dalej na północ
do Ahus, miejscowości turystycznej nad morzem. Jazda wśród niezwykłych
okoliczności przyrody i bordowych szwedzkich domków, mijanych po
drodze, sprawiała nam wiele radości.
Wieczorem tego dnia zaczęło padać. Pochmurny wieczór i lekka mżawka
nie zapowiadały wielkiej próby sił, na którą zostaliśmy ostatecznie
wystawieni. Następne pięć dni spędzone na rowerach nie należały
do najprzyjemniejszych. Trasa, co prawda obfitowała w widoki, ale
pogoda skutecznie dobierała nam radość z jazdy. Ciągle padający
deszcz i dość niska temperatura (12-15°C) towarzyszyły nam prawie
cały czas.
Po drodze w Mürrum, przy niewielkiej pomocy tubylca, trafiliśmy
na cemping nad rzeką Mürrumsan, pełną łososi. Tam, w nieustającym
des zczu,
postawiliśmy nasze cztery ściany. Cali mokrzy i zmarznięci, nie
mogliśmy sobie odmówić wizyty u naszych sąsiadów, wędkarzy z Niemiec.
Pijąc piwo i słuchając ich opowieści rozluźniliśmy się trochę i
postanowiliśmy zostać jeden dzień dłużej w Mürrum i zwiedzić zachwalaną
przez nich okolicę.
Łagodne pagórki Blekinge z lasami wypełniały horyzont podczas kolejnego
etapu naszej podróży w kierunku Ölandii. Gdy zbliżaliśmy się do
wyspy w szczelnej pierzynie chmur zaczęły pojawiać się prześwity,
przez które nieśmiało zaczynały przebijać się promienie słońca.
Na wyspę z kontynentu dostaliśmy się sześciokilometrowym mostem.
Przez most nie wolno przejeżdżać rowerem w trakcie trwania sezonu
letniego. Dlatego skorzystaliśmy z bezpłatnego autobusu, odjeżdżającego
z przystanku tuż przy moście. Na wyspie przywitało nas słońce. Między
innymi dzięki niemu nasz tygodniowy pobyt wspominamy tak ciepło.
Z Möllstorp ruszyliśmy zachodnią stroną
wyspy na północ. Po drodze zwiedziliśmy ruiny zamku koło Borgholmu
oraz samo miasto, które jest stolicą Ölandii. Miasto ujęło nas swojską
atmosferą sympatycznych sklepików i lodziarni, skupionych przy uliczkach
wiodących do urokliwego portu.
Dalsza droga na północ doprowadziła nas do skalistego wybrzeża o
nieregularnym zarysie, któremu malowniczowości nadawały obmywane
falami słupy kamienne o niezwykłych kształtach, zwane po szwedzku
rauker. Na samej północy zwiedziliśmy Puszczę Troli z niepokojąco
poskręcanymi pniami i gałęziami sosen i dębów. Krajobraz całej wyspy
tworzyły lasy, urokliwe łąki, plaże ciągnące się kilometrami, drewniane
domki, a także wiatraki, których na samej wyspie znajduje się około
czterystu.
Trzeciego dnia na Ölandii naszym celem był Kvarnstad na północno-wschodnim
krańcu wyspy. Do tej pory jesteśmy pod wrażeniem miejsca, które
wybraliśmy wtedy na nasz biwak. Wąski płaski teren kończył się z
trzech stron kamiennym obniżeniem do morza .
Daleko przed nami widać było tylko wodę. W czasie naszej podróży
wiele razy doświadczyliśmy szwedzkiej uprzejmości i gościnności.
Wszyscy napotkani Szwedzi byli bardzo ostrożni w kontaktach z nami,
lecz gdy tylko zaczynaliśmy rozmawiać po szwedzku, robili się bardziej
otwa rci
i serdeczni. Dzięki naszym nowym znajomościom w Tjusbyfärd spaliśmy
gościnnie w domku letniskowym. Wiele razy otrzymaliśmy wodę do picia
i życzenia szczęśliwej drogi. Pewnej niedzieli wieczorem w Vissefjärda
(Blekinge) pewien kustosz otworzył i oprowadził nas po muzeum starych
traktorów.
Po zwiedzeniu północnej części wyspy wróciliśmy do Möllstorp. Tam
rozpoczął się ostatni etap naszej podróży. W drodze powrotnej pojechaliśmy
ponownie do Mürrum i Ahus, aby rozkoszować się miejscową kuchnią.
W Mürrum odwiedzilismy wędzarnię (Rökeri) na tzw. lunch bufee, gdzie
za 75 koron od 10.00 do 13.00 mogliśmy najeść się do syta. W porcie
w Ahus w miłej restauracji pierwszy raz spróbowaliśmy krewetki,
podane z czterema różnymi sosami i białym winem.
Po trzech tygodniach pedałowania byliśmy wyczerpani. Ponadto w drodze
powrotnej dwa razy musieliśmy kleić dętkę w jednym z rowerów. Jakby
tego było mało znów zaczęło padać. Ok. 50 km przed Ystad, gdy na
liczniku mieliśmy przejechane 930 km, przestaliśmy być wierni naszym
rowerom i podjechaliśmy do Ystad autobusem Skane expressen (bilet
kosztował 50 koron). W Ystad zostaliśmy na noc, a rano odpłynęliśmy
do Polski.
Trasa wyprawy

:: Informacje praktyczne

Nasze dzienne dystanse:
|
Skąd
|
Dokąd
|
Dystans [km]
|
Suma [km]
|
|
Ystad
|
Kivik
|
93
|
93
|
|
Kivik
|
Åhus
|
62
|
155
|
|
Åhus
|
Mörrum
|
66
|
221
|
|
Mörrum
|
Rävemåla
|
65
|
286
|
|
Rävemåla
|
Bottorp
|
84
|
370
|
|
Bottorp
|
Saxnäs
|
37
|
37
|
|
Saxnäs
|
Borgholm
|
44
|
451
|
|
Borgholm
|
Kvarnstad
|
45
|
496
|
|
Kvarnstad
|
Byxelkrog
|
33
|
529
|
|
Byxelkrog
|
Kvarnstad
|
47
|
576
|
|
Kvarnstad
|
Tjusbyfjärd
|
48
|
624
|
|
Tjusbzfjärd
|
Kalmar
|
56
|
680
|
|
Kalmar
|
Vissefjärda
|
58
|
738
|
|
Vissefjärda
|
Mürrum
|
95
|
833
|
|
Mürrum
|
Åhus
|
68
|
901
|
|
Åhus
|
Ystad
|
32
(+ 50 autobusem)
|
933
(983)
|
Charakterystyka
Powierzchnia Szwecji wynosi 450 tys. km2.
Odległość między północnym a południowym krańcem wynosi 1600 km.
W tak dużym kraju żyje tylko 9 milionów mieszkańców. Szwecja bogata
jest w jeziora i lasy, które pokrywają ponad połowę powierzchni
kraju. Wyspy, Gotlandia i Ölandia, wydają się być stworzone dla
rowerzystów.
Mapy
Mapy danych regionów i miast otrzymać można za darmo
w biurach turystycznych (Turistbyrå) oraz na stacjach benzynowych.
Przyjazd
Połącznie promowe Świnoujście-Ystad obsługiwane jest
przez dwóch armatorów: Polferries (http://www.polferries.pl) i Unity Line
(http://www.unityline.pl) .
Czas trwania podróży wynosi około 7 godzin.
Waluta
Szwecja nie przystąpiła do strefy walutowej euro.
1 korona (kr.) = 0,45 zł
Najlepszy czas na podróż
Ze względu na temperatury od maj do września. Od końca
czerwca do połowy sierpnia występuje plaga komarów. Na szczęście
szwedzkie komary nie roznoszą żadnych chorób zakaźnych.
Noclegi
Camping o wysokim standardzie za 2 osoby + namiot około
150 kr. / dzień. „Prawo każdego człowieka” (Allemansrätten)
umożliwia rozbicie namiotu na jedną noc praktycznie wszędzie. Z
wyjątkiem rezerwatów przyrody i innych terenów podlegających ochronie.
Jedzenie
Jedzenie jest bardzo drogie. Najlepiej zaopatrywać się
w dużych marketach. Bardzo popularna jest szwedzka sieć ICA, spotkać
można również inne tj. Netto czy Lidl.
Bochenek chleba = 20 kr.
Jogurt 500ml = 25 kr.
Ser żółty 200 dkg = 70kr.
Makaron 500 g = 20 kr.
Köttbullar 1 kg = 60 kr. (mięsne pulpety)
Kroppkakor 3 szt. = 15 kr. (Ölandzka specjalność, przygotowywana
z gotowanych i surowych ziemniaków, nadziewana lekko wędzoną i gotowaną
wieprzowiną, podawana z dodatkiem śmietany i żurawiny.)
W całej Szwecji można pić wodę z kranu.
Literatura
Szwecja – wydawnictwo Pascal 2004
Pomoc
Szwecja jest krajem bardzo bezpiecznym nawet dla samotnie
podróżujących.
Ambasada RP w Szwecji
Karlavagen 35, S-114 31 Sztokholm
Tel. 00 46 84114 132, 84118 166, 84115 404
Fax. 00 46 84101 069
http://www.polemb.se
W Szwecji, podobnie jak w zjednoczonej Europie, działa
numer ratunkowy 112.
Joanna Ziemska i Bartłomiej Niżnik
Do góry
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
(c) 1995-2007 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz wykorzystywanie artykułów publikowanych
w witrynie www.wrower.pl bez zezwolenia zabronione. |
|