|
Z braku funduszy wyprawa nie doszła
do skutku

TANDEMEM WE DWOJE PRZEZ ŚWIAT
Ja, czyli Paweł i moja dziewczyna Monika stanowimy parę. Ale nie
tylko w życiu codziennym. Jesteśmy również parą rowerową. Naszym
atutem jest posiadanie odziedziczonego w spadku po rodzicach roweru
marki Romet derby typu tandem na kołach 26. Rower w swym kształcie
jest tak dziś niespotykaną konstrukcją, że jest zapewne jednym z
nielicznych tandemów na chodzie.
My mamy jeszcze inną wizję spędzenia czasu w siodle. Dlaczego
nie zwiedzić naszego pięknego świata z perspektywy tandemu?. Razem
przyciskamy na pedała, z góry gnamy na złamanie karku, doskonale
nam się rozmawia jadąc a jak ktoś z nas ma dość to siedząc z tyłu
odpoczywa bo nie musi pedałować i kręcić kierownicą. Nasz tandem
długo stawialiśmy na nogi. Został odmalowany, wyposażony w specjalną
trąbkę do robienia "tit-tit" po trasie. Mieliśmy niezły ubaw obserwując
reakcje ludzi, małych dzieci, przydrożnych piesków.Wszyscy chcieli
się z nami ścigać.
I TAK SIĘ ZACZĘŁO.....
W zeszłym roku pokonaliśmy trasę Katowice-Włoszczowa-Kielce- Zamość-
Solina w 2 tygodnie włącznie z pobytem u naszych rodzin, które łatwo
nas nie wypuszczały z gościny. Pokonaliśmy ponad 900 km. Najdłuższym
jednodniowym odcinkiem na tej wyprawie był odcinek Zawichost- Zamość
liczący ok. 140 km. Spaliśmy w namiocie w pięknych i nieraz bardzo
dzikich zakątkach naszego kraju.
W tym roku chcemy pokonać trasę dłuższą:
KATOWICE-WATYKAN-KATOWICE
Dlaczego Watykan? Bo i trasa honorna, długa i wymagająca, ale
zarazem malownicza i piękna a z drugiej strony wiadomo.. Nie trzeba
tłumaczyć wiele
Chcielibyśmy odwiedzić stolicę apostolską i złożyć
swój prywatny hołd i cześć zmarłemu papieżowi.
Trasa miałaby być pokonana w około 2 miesiące tj. wrzesień
październik. Liczy sporo ponad 3500 km.
Tym bardziej, że myślimy o odwiedzeniu niejako po drodze Budapesztu,
Ljubljany, Triestu,Wenecji, Pizy aż do Rzymu i Watykanu.
Z powrotem, chociaż zahaczyć przez ukochane Alpy; Bolzano,Wiedeń
do Polski.
Szukamy sponsorów , chcących zaopatrzyć nas w osprzęt z typowego
"górala". Potrzebujemy przerzutki , wzmocnione tylne koło , hamulce
v-breaki itp. Dlatego też na wszystkich lepszych sklepach rowerowych
gdzie tylko się pojawimy zawieszamy plakat promujący naszą wyprawę.
W zamian możemy w niebanalny sposób zareklamować naszego sponsora.
Mamy sporą powierzchnię reklamową:)
SZCZEGÓŁY NA STRONIE !!!!
Do góry
|
|
| |
| |
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
(c) 1995-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz wykorzystywanie artykułów publikowanych
w witrynie www.wrower.pl bez zezwolenia zabronione. |
|