:: Wstęp

Pytanie "z kim jechac na wyprawę rowerową " to jeden
z najpoważniejszych problemów, przed którym staje turysta. Decyzja
nie jest prosta - czy jechac samemu czy w grupie - każdy układ ma
swoje zalety i wady.
Do góry
:: Jedna osoba

Sami decydujemy o tempie jazdy, częstości postojów oraz długości
odpoczynków, z drugiej strony taki wyjazd jest mniej bezpieczny
- w razie wypadku nie ma kto nam natychmiast pomóc. Wymaga on też
dużej odporności psychicznej - wbrew pozorom wytrzymać sam ze sobą
kilkanaście dni to nie takie proste.
Do góry
:: Dwie osoby


Wspólne przeżywanie przygód (szczególnie z życiowym partnerem),
kiedy mamy z kim się podzielić wrażeniami jest przyjemniejsze i
dostarcza pełniejszych doznań. Musimy się jednak liczyć z kondycją
i humorami drugiej osoby. Przy dobrym zgraniu się z partnerem taki
układ jest mobilny - tzn poranne zbieranie obozu, oraz wszelkie
postoje trwaja możliwie krótko.
Do góry
:: Trzy osoby


Jest to najbezpieczniejszy układ - w razie wypadku jedna osoba może
zostać przy poszkodowanemu, a druga idzie po pomoc. Jednak taki
układ jest podatny na podziały - 2 osoby przeciw jednej. Wcześniej
czy póżniej dwie spośród trzech osób bardziej się zaprzyjaźnią.
Do góry
:: Cztery i więcej osób

Im więcej osób tym mniej mobilna grupa - poranne wstawanie przeciąga
się w nieskończoność - kiedy jedni dopiero zwlekają się z posłania
to inni już są po śniadaniu - może to powodować konflikty i dzielenie
się grupy na podgrupy.
Do góry
:: Dobranie zespołu

Zasada dobrania zespołu - przed wyjazdem musimy dokładnie ustalić
jaki cel ma nasza wyprawa - wyczynowy, czy krajoznawczy - czy narzucimy
sobie wojskowy rygor porannego wstawania, czy też wolimy pospać
do południa - takie wydało by się mało istotne sprawy mają decydujące
znaczenie dla powodzenia całego wyjazdu.
Do góry
:: Kierownik wyprawy

Drażliwa sprawa, ale w przypadku wypraw wieloosobowych powinien
zostać wybrany. O ile w zespole dwuosobowym możemy mówić o układzie
partnerskim, to już nawet w grupie trzyosobowej mogą się pojawić
problemy, w których decydujący głos będzie miała jedna osoba. Zależy
to jednak od stopnia zgrania się uczestników - nawet czteroosobowa
paczka starych kumpli może nie potrzebować lidera. Na pewno już
w przypadku, gdy grupa jest liczniejsza (powyżej czterech osób)
i nie wszyscy się znają, najlepiej będzie wybrać jedną osobę, która
zostanie kierownikiem i która będzie miała decydujący głos. Może
nią być np. osoba, która wymyśliła i zaproponowała innym udział
w wyprawie.
Do góry
:: Gdzie znaleźć partnera na
wyprawę

Obok finansów chyba najpoważniejszy dylemat. Nie ma oczywiście
problemu jeśli mamy znajomych, którzy podzielają nasze zainteresowania.
Jeśli jednak nie mamy nikogo, kto by nam towarzyszył, musimy go
znaleźć.
Najłatwiejszą drogą są poszukiwania przez Internet - na dyskusyjnych
grupach newsowych pl.rec.turystyka.tramping oraz pl.rec.rowery
jest wiele osób podróżujących w ten sposób. Również na niektórych
stronach WWW są zamieszczane takie ogłoszenia.
W czasopismach poświęconych rowerom i podróżom (w wersji
klasycznej-papierowej) (bikeBoard,
Sportowy
Styl, Bike
Akcion, Podróże,
Poznaj Świat
- są działy gdzie możemy również zamieścić takie ogłoszenie.
Jeśli organizujemy jakąś większą wyprawę (np. przez Himalajskie
przełęcze, lub do mało uczęszczanych krajów jak Niger, Mali, Birma,
Kolumbia...) możemy spróbować zgłosić się do lokalnych mediów (gazety)
z prośba o wydrukowanie małego artykułu w którym zaprezentujemy
nasz pomysł oraz przedstawimy propozycję uczestniczenia w takim
wyjeździe.
Sam w ten sposób (Internet, artykuł w lokalnej gazecie) znalazłem
towarzyszy na wyjazdy na Nordkapp
(2 miesiące, 5300 km) do Egiptu
(3 miesiące, 5600 km) oraz przez Karakorum
Highway w Chinach i Pakistanie (1300 km, 1 miesiąc)
(MjK)
Do góry
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
(c) 1995-2007 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz wykorzystywanie artykułów publikowanych
w witrynie www.wrower.pl bez zezwolenia zabronione. |
|